Nagminnym problemem w niemieckich sądach rodzinnych, który ma ogromne znaczenie dla egzekucji ich postanowień za granicą przy nadużyciu instrumentów prawa międzynarodowego (Konwencji Haskiej), jak i prawa europejskiego, jest nielegalna praktyka stosowana podczas procesów sądowych – manipulowanie słuchania kilkuletnich dzieci.
Niemieccy sędziowie manipulują słuchania dzieci na dużą skalę. Pytają oni małe dzieci o to, czy chcą widzieć się z rodziną, o wole dziecka. Nawet małe dzieci, kilkuletnie, 3 czy 4latki są wypytywane o ich wolę! Słuchania przeprowadzane są bez obecności psychologa.
Niemieccy sędziowie stosują tą praktykę w sprawach o widzenia matki, siostry, czy babci z małoletnim dzieckiem. Nie pytają oni o wolę osoby dorosłej, lecz o wolę małoletniego dziecka.
A wola dziecka, jak wszyscy wiemy, zmienia się wielokrotnie w ciągu dnia.
Niemieccy sędziowie sądów rodzinnych zdają się o tym nie wiedzieć, skoro pytają tak małe dzieci. Wtedy to wola dziecka, odzwierciedlająca jego czy jej humor w danym momencie wypowiedziana w obecności osoby, którą widzi po raz pierwszy w życiu, stanowi jedyną podstawę postanowienia dot. widzeń, kontaktów, czy praw rodzicielskich na następne miesiące czy lata!
Jedynie wola dziecka stanowi podstawę faktyczną postanowień, które są na niej oparte.
Żadne więzi rodzinny, czy stopień pokrewieństwa nie mają znaczenia.
Zniesienie czy wyłączenie wizyt, kontaktów najbliższych członków rodziny jest bezprawne. Nie ma racjonalnych czy prawnych argumentów do podejmowania takich decyzji, oczywiście poza wolą dziecka, która wyrażona jest w danym momencie.
Postanowienia niemieckich sądów rodzinnych nie opierają się zatem na obiektywnych faktach.
Praktyka ta stanowi dowód na manipulację słuchania dzieci przez niemieckie sądy.
Niemieckie sądy specjalnie powodują alienację, tu w szczególności od zagranicznych członków rodzin. Alienacja ta – bezpodstawna – stanowi łamanie art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Niemieckie sądy chcą wymazać dzieciom pamięć, jaką to praktykę stosowały już Niemcy podczas gdy rządzili tym krajem naziści. Praktyka ta wymierzona jest jednoznacznie w dzieci obcokrajowców, co potwierdzają dane urzędu statystycznego.
Dzieci zagranicznych rodziców – z powodu braku kontaktów z zagranicznymi członkami rodziny – zapominają język ojczysty i są asymilowane w państwie niemieckim.
Niemieckie urzędy państwowe zmyślają nierealne historie, aby obwiniać zagranicznych członków rodziny za problemy zdrowotne dziecka, podczas gdy te wynikać mogą z braku kontaktów małoletnich dzieci z ojcem czy matką obcego pochodzenia. Tym samym łamią prawo obcokrajowców do sprawiedliwego procesu.
Niemieckie sądy powodują i wspierają alienację dzieci od rodziców. Alienacja ta – bezpodstawna – stanowi kolejne naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Zgodnie z danymi Federalnego Urzędu Statystycznego, niemiecki urząd ds. Dzieci (niem.: Jugendamt) zabiera dzieci przede wszystkim rodzinom obcokrajowców, co stanowi rasizm.
Jest to kolejny dowód na to, że niemiecka praktyka nie zmieniła się od prawie 100 lat, kiedy to Niemcami rządzili naziści.
Ponadto niemieckie urzędy ds. dzieci zmieniają swoją narrację podczas procesów sądowych, a następnie obwiniają za spowodowanie tej zwłoki obcokrajowca.
Praktyka ta stanowi dowód na to, że niemieckie sądy są zawisłe i że obcokrajowcy pozbawienia są w Niemczech dostępu do niezawisłego sądu.