Plan przydziału spraw między sędziów musi spełniać wymogi przewidziane przez niemiecką Ustawę Zasadniczą.

Jednak plany przydziału spraw między sędzi wielu niemieckich sądów nie wypełniają podstawowych konstytucyjnych gwarancji. I tak np. przewidują one, że sędziowie poprzez wyznaczenie terminu rozprawy decydować mogą o tym, jaka jednostka (sędzia czy izba) mogą procedować w sprawie. Stanowi to delegację określenia sędziego ustawowego, jaką wyklucza niemiecki Trybunał Konstytucyjny (Trybunał Konstytucyjny, postanowienie z 20.2.2018 – 2 BvR 2675/1; Trybunał Konstytucyjny, postanowienie z 23.12.2016 – 2 BvR 2023/16, BeckRS 2016, 111809 Rn. 31). Temat ten poruszają międzynarodowe wydawnictwa: http://www.intjls.com/article/10.11648/j.ijls.20260902.18.

Zainstalowane plany przydziału spraw dają np. prokuraturze możliwość manipulacji i dostępu do danego sędziego. Natomiast obywatele pozbawieni są niezawisłego sędziego. Nie mają oni nawet szansy na uzyskanie równego dostępu do sądu.

Ręcznie ustanawiane i manipulowane przydziały spraw między sędzi w niemieckich sądach nie wypełniają podstawowych zasad konstytucyjnych. Bardziej obiektywny jest Polski System Losowego Przydziału Spraw. Przypadek, gdy się od niego odstępuje (ksiądz Olszewski) i manipuluje przydział sędziego ustawowego, rozpatrywany będzie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (sprawa Nr. 23712/24). Podczas, gdy w Polsce takie manipulacje występują sporadycznie, w Niemczech mają one charakter zorganizowanego procederu.

W prawie niemieckim istnieje przepis (§ 579 ZPO, niemieckiego k.p.c), który przewiduje wznowienie postępowań sądowych, gdy plan przydziału spraw między sędzi jest niekonstytucyjny. Sytuacja jest analogiczna do przypadku, gdy postępowanie sądowe przeprowadzone było przez stronniczego sędziego. Gdyż w obu przypadkach postępowanie takie nie spełniało podstawowych wymogów konstytucyjnych. Obywatel nie miał dostępu do niezawisłego sędziego ustawowego. Sędzia był zawisły.

Porządki prawne wszystkich państw Unii Europejskiej przewidują wznowienie postępowania w przypadku stronniczości sędzi.

Jednak nie wszystkie porządki prawne zawierają regulacje dot. niekonstytucyjnego planu przydziału spraw między sędziów.

Brak regulacji powoduje powstanie pewnej patologii.

Gdyż zawisły sędzia wydaje postanowienia, które potem Niemcy egzekwują instrumentami prawa międzynarodowego, jak i unijnego.

Prawo międzynarodowe nie zna sytuacji, gdy w sprawie decyduje zawisły sąd na podstawie niekonstytucyjnego planu przydziału spraw. Innymi słowy: prawo międzynarodowe jest ślepe.

Tym samym egzekucja postanowień niemieckich sądów, które wydawały niekonstytucyjne postanowienia, dokonywana przez sądy innych państw odbywa się ślepo.

Niemcy instrumentalizują sądy innych państw do egzekucji swoich nielegalnych decyzji, rozsiewając tym samym bezprawie – za pomocą instrumentów prawa unijnego i międzynarodowego – na Europę i na Świat.

Z braku analogicznego zastosowania przepisów o wznowieniu postępowań prowadzonych przez zawisłe niemieckie sądy, sądy innych państw cementują to, co w Niemczech powinno zostać uchylone lub rozpoznane na nowo. Za pomocą instrumentów prawa międzynarodowego cementowana jest bezprawność, bo niekonstytucyjność, postępowań przed niemieckimi sądami.

Fakty te należy brać pod uwagę, gdy sądy państw członkowskich mają egzekwować decyzje zawisłych niemieckich sądów

Co robić?

Porządki prawne wszystkich państw Unii Europejskiej przewidują wznowienie postępowania w przypadku stronniczości sędzi. Przepisy prawa narodowego powinno się stosować analogicznie do sytuacji, gdy postępowania sądowe prowadzone były na podstawie niekonstytucyjnego planu przydziału spraw w niemieckim sądzie.

Gdyż – z braku przynajmniej analogicznego zastosowania przepisów o wznowieniu postępowań prowadzonych przez zawisłe niemieckie sądy – sądy innych państw cementują to, co w innych państwach powinno zostać uchylone lub rozpoznane na nowo. Za pomocą instrumentów prawa międzynarodowego cementowana jest bezprawność, bo niekonstytucyjność, postępowań przed niemieckimi sądami.

Zatem polskie sądy winne są analogicznie stosować przepisy prawa narodowego, aby wzruszyć postanowienia niekonstytucyjnego sądu innego państwa. Przecież w takim przypadku całe postępowanie prowadzone było wadliwie, łącznie z jurysdykcją, tj. uznaniem  się za sąd właściwy.

Innym rozwiązaniem jest odmowa zastosowania przepisów prawa międzynarodowego w przypadku, gdy właściwy w sprawie sąd działał na podstawie niekonstytucyjnego planu przydziału spraw.

Żaden sąd nie może egzekwować tego, co wydarzyło się w Niemczech, naruszając podstawowe zasady polskiej Konstytucji, jak i wspólnych tradycji konstytucyjnych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Należy zatem odmówić stosowania unijnych przepisów o jurysdykcji, powołując się na polskie prawo, tj. ordre public.

Gdyż tylko w ten sposób uda się uniknąć rozprzestrzeniania bezprawia, tj. cementowania go stosowaniem prawa międzynarodowego.

Innym rozwiązaniem jest zadanie – przez zagraniczny sąd – pytania prejudycjalnego skierowanego do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luxemburgu z prośbą o wykładnię stosowanych przepisów prawa unijnego, jak i prawa międzynarodowego, np. Konwencji Haskiej.

Obowiązek taki sądu wynika z tego, że sprawa działania sądu na podstawie niekonstytucyjnego planu przydziału spraw, ma zasadnicze znaczenie dla zgodności z prawem prowadzonych postępowań (doktryna ETS’s „Foto Frost”), jak i dla ich późniejszej egzekucji.

Pytanie prejudycjalne do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luxemburgu powinno zawierać prośbę o wykładnię i możliwość zastosowania przepisów prawa unijnego, jak i prawa międzynarodowego, tj. Konwencji Haskiej, na temat:

skutków niekonstytucyjnych planów przydziału spraw w niemieckich sądach dla ważności i dopuszczalności egzekucji ich postanowień instrumentami prawa unijnego, jak i prawa międzynarodowego, tj. Konwencji Haskiej.

Jest to wręcz niedopuszczalne, aby zagraniczne niezawisłe sądy dawały się instrumentalizować i rozsiewać niekonstytucyjność niemieckich sądów na całą Europę i Świat.